
I zaczęło się...
Jak co roku o tej samej porze:
wczesne wstawanie, jedzenie śniadania w biegu, pakowanie plecaka na akord, niecierpliwe oczekiwanie na autobus, bycie ponaglanym dźwiękiem dzwonka, gwarne i dynamiczne życie szkolnych korytarzy i skupienie uwagi podczas zajęć.
Słuchanie wykładów, przygotowywanie prezentacji, stosy książek do przeanalizowania, akcje i reakcje, kartkówki, sprawdziany, ,,odpytki'', informacje zwrotne, ustawianie sobie poprzeczki coraz wyżej i wyżej... staną się przez następne 10 miesięcy codzienną rutyną.