A po zwiedzaniu? Oczywiście włoskie klasyki – pizza, pasta i lody w promieniach słońca! Pogoda była cudowna – pełne słońce, zero chmurek, idealna na odkrywanie włoskich zakątków.
Ostatni dzień włoskiej przygody – Werona i powrót do domu!
Nasza podróż dobiega końca, ale zakończenie jest naprawdę wyjątkowe! Spędziliśmy ostatni dzień w romantycznej Weronie – mieście Romea i Julii. Spacer po urokliwych uliczkach, wizyta pod słynnym balkonem Julii, a także podziwianie Areny – jednego z najlepiej zachowanych rzymskich amfiteatrów – to idealne zwieńczenie włoskiego tygodnia.
Było trochę słońca, trochę cappuccino, mnóstwo śmiechu i wspomnień, które zostaną z nami na długo.
Czas wracać do domu – pełni wrażeń, zdjęć i opowieści, które jeszcze długo będą przypominać nam o tej wspaniałej przygodzie!
Cóż, u nas też jest pięknie i kolorowo tej jesieni...Trochę tylko zazdrościmy widoków i ,,dolce far niente", ale o tym się przecież nikt nie dowie;)